Anna Madejak stworzyła serię „Zabójczy etat”, w której korporacyjna rzeczywistość spotyka się ze zbrodnią, a ta z kolei z humorem. Tego lata ukazuje się trzeci tom cyklu, a wszystkie jego części funkcjonują przede wszystkim jako ebooki i audiobooki.
Rozmawiamy o korporacyjnych absurdach, komedii kryminalnej i o tym, jak wygląda życie książki, która nie trafia do czytelników w formie papierowej, ale głównie przez słuchawki i ekrany.
KrymiKom: Ponieważ spotykamy się na łamach KrymiKom, zacznijmy od krótkiego przedstawienia Twojego kryminalno-komediowego świata. Czym jest seria „Zabójczy etat”? Od jakiej sytuacji wszystko się zaczyna i co czeka czytelników oraz słuchaczy, którzy dopiero ją odkryją?
Anna Madejak: Bardzo dziękuję za zaproszenie do rozmowy. Z przyjemnością opowiem o moim kryminalno-komediowym świecie. „Zabójczy etat” to seria komedii kryminalnych osadzonych w korporacji. Wszystko zaczyna się pewnego upalnego poranka, kiedy pracownica jednej z krakowskich korporacji odnajduje w biurowej szafie zwłoki swojej przełożonej. Na miejsce zostaje wezwany komisarz Zenobiusz Dembski, którego niespełnionym marzeniem jest praca dla międzynarodowej firmy. Szybko jednak przekonuje się, że jego wyobrażenie o tym środowisku nijak ma się do rzeczywistości. Skala absurdu, z którym się tam spotyka, początkowo go przeraża, a z czasem zaczyna śmieszyć. Myślę, że podobne uczucia towarzyszą wielu osobom, które pierwszy raz podejmują pracę w takim miejscu.
Ta sytuacja posłużyła mi do pokazania tego, co praca dla międzynarodowych firm może zrobić z człowiekiem, i tego, jak bardzo różni się ona od wyobrażenia serwowanego nam przez lata w popkulturze. Myślę, że wszyscy w moim pokoleniu (a także w starszych) oglądaliśmy te wspaniałe produkcje, w których „praca w korpo” kojarzyła się wyłącznie z ładną garsonką i kubkiem kawy ze Starbucksa. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna i jako osoba, która doświadczyła symptomów wypalenia zawodowego po 10 latach pracy, bardzo chciałam to pokazać. Mam nadzieję, że przy okazji czytelnicy będą się dobrze bawić, odnajdując w biurowych stosunkach i korporacyjnych metodach manipulacji motywy dokonania zbrodni.
KrymiKom: Twoje komedie kryminalne trafiły do odbiorców w formie ebooka i audiobooka. Czy model bez wersji papierowej od początku wydawał Ci się naturalny dla tego cyklu, czy to raczej efekt propozycji lub splotu różnych decyzji?
Anna Madejak: Należę do pokolenia millenialsów, więc mam pewien sentyment do papierowych książek. Myślę jednak, że żyjemy w czasach, w których coraz więcej osób korzysta z abonamentów na różnych platformach. Jest to rozwiązanie tańsze, łatwo dostępne i szczególnie trafiające do osób w młodym i średnim wieku. W przypadku tej serii nie miałam wielkich wątpliwości – grupa docelowa korzysta z platform typu Legimi czy Storytel i wiedziałam, że czytelnik prędzej sięgnie po książkę autorki, której jeszcze nie zna, właśnie w ramach abonamentu.
Mimo osobistej sympatii do papierowych książek mam świadomość, że są one dla czytelnika znacznie droższe. Jeśli w przyszłości pojawi się możliwość wydania wersji papierowej, pewnie także z niej skorzystam. Ale jestem zadowolona z tego, że powiedziałam „TAK” Wydawnictwu Lind & Co. Ebooki i audiobooki są wydane z należytą starannością, są dostępne na wszystkich platformach i docierają do czytelników.
KrymiKom: Masz doświadczenie zarówno z tradycyjnymi wydaniami papierowymi poprzednich powieści, jak i z „Zabójczym etatem” wydawanym wyłącznie cyfrowo. Co najbardziej zaskoczyło Cię w różnicach między tymi modelami: podczas pracy nad książką i po premierze?
Anna Madejak: Myślę, że trudno to porównać, głównie z tego względu, że oba modele realizowałam w różnych wydawnictwach. Trudno ocenić, które różnice wynikają z modelu wydawania, a które z odmienności procesu u różnych wydawców. Na pewno sposób promowania jest zupełnie inny. W przypadku cyfrowych wydań znacznie bardziej skupiamy się na promocji w ramach platform czy serwisów internetowych. Nie zastanawiamy się, czy książka ma trafić na półki stacjonarnych księgarni czy wyłącznie do tych internetowych.
Także tempo wydawania jest w przypadku wydań cyfrowych nieco szybsze: o ile redakcja i korekta wymagają takiego samego nakładu pracy i czasu, o tyle nie trzeba czekać na przykład na dostępność drukarni. Choć z drugiej strony nagranie audiobooka także wymaga czasu i dostępności lektora. W przypadku serii warto, żeby każdy tom czytał ten sam lektor, a u tych najbardziej obleganych są kolejki.
KrymiKom: Komedia kryminalna to gatunek często oparty na dialogach, rytmie i humorze. Czy świadomość, że wielu odbiorców pozna tę historię jako audiobook, wpływała na Twój sposób pisania? Humor słyszymy przecież trochę inaczej, niż go czytamy.
Anna Madejak: W przypadku „Zabójczego etatu” nie miało to aż takiego wpływu na sposób pisania. Bohaterowie tej serii są celowo mocno przerysowani i przez to sami z siebie tworzą dialogi, które tak samo zabawnie brzmią na głos. Niemal każda postać miała swój pierwowzór w prawdziwym życiu, choć mogłoby się wydawać, że prawdziwi ludzie są nieco mniej szaleni. Korporacja to jednak specyficzne środowisko. Ale dla porządku dodam, że mimo różnych wad korporacji uwielbiałam ludzi, z którymi pracowałam. Myślę też, że ogromne znaczenie ma tutaj praca, którą wykonał lektor. To tak naprawdę od niego zależy, czy audiobook sprawi, że książka będzie bawić jeszcze bardziej. Ja z interpretacji pana Mikołaja Krawczyka jestem bardzo zadowolona.
KrymiKom: Kiedy rozmawiasz z czytelnikami i słuchaczami, jak oni mówią o formacie? Częściej słyszysz: „dobrze, że jest audiobook lub ebook, bo inaczej bym nie sięgnął”, czy raczej: „szkoda, że nie ma papieru”?
Anna Madejak: Tak naprawdę słyszę i to, i to. Co jakiś czas dostaję wiadomości z zapytaniem, czy planujemy papierowe wydanie. Ale wiele osób cieszy się z dobrze nagranego audiobooka, a także sięga po wygodną dla nich wersję ebooka. Myślę, że sporo o dzisiejszych zwyczajach czytelniczych odbiorców mówią też liczby, które widzę w rozliczeniach. „Morderstwo w ołpen spejsie” przez pierwsze dwa i pół miesiąca po premierze przeczytało więcej osób niż moją najbardziej poczytną papierową książkę („Cudotwórcy z Krakowa”) od wydania w 2018 roku. Czytelnicy naprawdę chętnie korzystają z abonamentów na platformach.
KrymiKom: Niedługo trzecia część „Zabójczego etatu” będzie dostępna na wszystkich platformach. Co możesz zdradzić czytelnikom KrymiKom? Czego mogą spodziewać się w nowej odsłonie?
Anna Madejak: O ile w pierwszej części („Morderstwo w ołpen spejsie”) czytelnik poznaje mechanizmy rządzące korporacją w czasach dobrej sytuacji na rynku pracy, o tyle kolejne tomy pokazują nieco inne okoliczności. W „Śmierci na grillu” pracownicy otrzymują informację o sprzedaży firmy, a nowy chlebodawca postanawia zorganizować wyjazd integracyjny dla nowych i starych pracowników. W efekcie wszyscy lądują w górskim schronisku, gdzie nadal będą się zachowywać jak stereotypowi pracownicy biurowi. Może za wyjątkiem tego, że ktoś postanowi zamordować koleżankę z HR-ów…

Trzecia część („Target w trzech taktach”), której premiera jest zaplanowana na lipiec (Legimi) i sierpień (pozostałe platformy), serwuje nam powrót do biura w nowej odsłonie. Firma ogłosiła już pełny plan restrukturyzacji, połączyła zespoły, zmieniła stanowiska. Pracownicy próbują połapać się w nowych procedurach, które jak zwykle „w korpo” są zawiłe i dosyć bezsensowne. Ktoś z nich w tym czasie ma jednak na głowie znacznie większe zmartwienie i próbuje sobie z nim poradzić za pomocą trucizny. Zależało mi na tym, żeby oddać zmianę na rynku pracy.
Kiedy pisałam „Morderstwo w ołpen spejsie”, rynek był raczej stabilny. Głównym problemem było to, że widziałam u wielu z moich kolegów i koleżanek symptomy wypalenia zawodowego i zastanawiałam się, co takiego w tej kulturze pracy prowadzi do takich objawów u ledwie trzydziestokilkuletnich osób. Początkowy etap śmiania się z absurdów korpo szybko przechodził w problemy wymagające pomocy specjalisty. W „Śmierci na grillu” pokazuję z kolei realia restrukturyzacji i przejęć przez inne firmy, czego sama doświadczyłam dwukrotnie u tego samego pracodawcy. „Target w trzech taktach” też jest oparty na doświadczeniach z jednej z krakowskich firm. Ale przede wszystkim w każdej z tych historii zależało mi na tym, żeby wciągnąć czytelnika w kryminalną intrygę. To ona jest tu najważniejsza, choć służy także do pokazania realiów korporacyjnego świata.

Anna Madejak – autorka serii komedii kryminalnych „Zabójczy etat”.
Nakładem Lind & Co Polska w formie ebooków i audiobooków.
Morderstwo w ołpen spejsie
Śmierć na grillu
Target w trzech taktach
Iga Czenskowska | KrymiKom